1 kwietnia w naszej szkole odbył się wyjątkowy Prima Aprilis – nauczyciele zamienili się klasami i przedmiotami, co wywołało sporo śmiechu.
W klasie VII uczniowie zamiast tradycyjnej historii wzięli udział w nietypowej debacie na temat „pożyteczności gilotyny w reżimie matematycznym”. Argumenty były tak absurdalne, że cała klasa co chwilę wybuchała śmiechem, a „wyroki” zapadały za błędy w obliczeniach.
Klasa II zmagała się z tabliczką mnożenia… po angielsku! „Two times two is four” rozbrzmiewało w sali, a niektórzy uczniowie próbowali jednocześnie liczyć i tłumaczyć, co prowadziło do zabawnych pomyłek.
W klasie VIII lekcja zamieniła się w prawdziwe laboratorium. Uczniowie przeprowadzali eksperymenty z robieniem bąbelków – od małych po ogromne – testując różne mieszanki i sposoby dmuchania. Efekty były widowiskowe, a przy okazji wszyscy świetnie się bawili.
Ten nietypowy dzień pokazał, że nauka może być nie tylko pouczająca, ale też pełna humoru i kreatywności